Raczkowanie może redukować prawdopodobieństwo astmy

Nieważne jak bardzo dbamy o porządek w domu, podłogi, a szczególnie leżące na nich wykładziny i dywany, pełne są kurzu i cząsteczek biologicznych. Całkiem niedawno naukowcy odkryli, że raczkujące dziecko wdycha aż o 4 razy więcej tego materiału niż dorosły przebywający w tym samym pomieszczeniu (w przeliczeniu na kilogram masy ciała).  Aby się tego dowiedzieć, naukowcy skonstruowali specjalnego dzidziusia-robota, który w laboratorium trafił na podłogę, taką samą jak w wielu naszych domach. 

Dziecko przemieszczając się po podłodze, powoduje ruch zalegającego na niej kurzu i jego składowych - pyłków, bakterii, zarodników grzybów czy złuszczonego naskórka domowników. Zbadano, że w tym miejscu jest go aż o 20 procent więcej niż w innych miejscach w domu. Raczkujące maluchy są narażone na znaczące stężenia zawieszonych cząsteczek biologicznych, z których wiele trafia do ich układów oddechowych. Okazuje się, że dzieje się to z korzyścią dla ich zdrowia.

Zanim zaczniecie się obawiać o to czy dość dokładnie sprzątacie podłogi w domu, zauważmy, że istnieją badania naukowe wedle których im szybciej dziecko zetknie się z potencjalnymi alergenami, tym bardziej prawdopodobne, że jego organizm wytworzy prawidłową odpowiedź immunologiczną. Innymi słowy - nie dopuści do powstania alergii. Uważa się także, że dzieci, które w młodym wieku stykają się z bardziej różnorodnym środowiskiem biologicznym, mają mniejsze prawdopodobieństwo rozwoju astmy w późniejszych latach.

Jakie wnioski płyną z tych badań? Warto utrzymywać w domu rozsądny porządek i nie martwić się kiedy czasem nie wystarczy nam siły na odkurzanie lub umycie podłogi. To, co się na niej znajduje w pewnym sensie jest dobre dla naszych dzieci.
 

WASZE OPINIE

Ostatnio dodane